Czym jest Fundusz i jak może zmienić twoje życie

Czym jest Fundusz i jak może zmienić twoje życie?

Ta enigmatyczna nazwa – „Krajowy Fundusz na Rzecz Dzieci” lub po prostu „Fundusz” być może obiła się już wam o uszy. Ja stykałam się z nią kilkakrotnie, jednak nigdy nie przyszło mi do głowy, że to mogłoby być coś dla mnie – z opowieści brzmiało nieco niejasno i tajemniczo, trochę niepokojąco. Gdy jednak przyszłam na zeszłoroczny wykład Oli Furmanek o ekonomii behawioralnej organizowany z pomocą Funduszu i wreszcie zainteresowałam się na tyle tym tajemniczym stowarzyszeniem, by rzeczywiście sprawdzić, czym ona jest, bezzwłocznie postanowiłam zaaplikować. I była to jedna z najlepszych decyzji, jaką mogłam podjąć.

Wobec tego – czym właściwie jest Fundusz i jak może zmienić wasze życie?

Nazwa może być nieco myląca – „Fundusz” sugeruje, że można otrzymać tam jakieś pieniądze. Wrażenie to wzmacnia nazywanie podopiecznych organizacji „stypendystami”. Jednakże stypendyści nie otrzymują żadnych pieniędzy, i choć może to początkowo zniechęcić, to, co otrzymują, jest znacznie lepsze.

Celem stowarzyszenia jest pomoc w rozwoju dzieciom wybitnie uzdolnionym. Pomoc ta polega przede wszystkim na zapewnieniu naprawdę szerokiej gamy możliwości rozwoju intelektualnego – i przede wszystkim chodzi tu o wyjazdy naukowe [na które stypendyści jeżdżą całkowicie za darmo]. W ciągu roku odbywa się ich naprawdę dużo, zazwyczaj są przeznaczone dla konkretnej grupy stypendystów ze względu na zainteresowania, np. dla humanistów czy matematyków. Odbywa się także wiele obozów wielodyscyplinarnych, głównie w okolicach wakacji – ukoronowaniem roku szkolnego jest słynny obóz w Serocku, odbywający się na przełomie kwietnia i maja. Niestety, nie było mi dane uczestniczyć w tym opiewanym wydarzeniu, czego bardzo żałuję, oglądając programy z poprzednich lat – uczestnicy mają do wyboru ogrom warsztatów, wykładów i zajęć z najróżniejszych dziedzin, a zajęcia te prowadzą prawdziwi specjaliści. Ponadto mają też okazje sami dzielić się wiedzą przez wygłaszanie odczytów.

Właściwie, ze względu na nieprzyjemną specyfikę roku 2020, miałam okazję uczestniczyć w tylko jednym dłuższym wyjeździe –  Spotkaniach Humanistycznych w Krakowie. Przez tydzień chodziliśmy na zajęcia na UJ, prowadzone przez profesorów, którzy potrafili zafascynować każdą dziedziną, a także zwiedzaliśmy najwięcej, ile się dało. Sądzę, że w wyjazdach funduszowych nie chodzi o zgłębianie dziedziny, którą od dawna się interesuje – oczywiście, to również jest wspaniałą możliwością, ale dla mnie najistotniejsze było poznanie nowych obszarów wiedzy, zaciekawienie się zupełnie nowymi tematami. Choć mogłabym przez kilkadziesiąt stron opisywać, jak interesujące były zajęcia i jak zmieniły moją perspektywę na naukę, to jednak towarzystwo innych stypendystów jest tym, co czyni wyjazdy funduszowe naprawdę wyjątkowymi i kształtującymi. Są to ludzie w skrajnie różnych sytuacjach życiowych, o skrajnie różnych pochodzeniach i usposobieniach, złączeni jednak potrzebą przyjemności intelektualnej i nieustannego poszerzania wiedzy. To ich towarzystwo najbardziej poszerza horyzonty. Odbywa się to przez zaciekłe debaty na zajęciach, gorączkowe dyskusje o tematach podjętych na wykładach, często trwające aż do świtu i poprzez długie, uważne, cierpliwe rozmowy podjęte pomiędzy atrakcjami.

Obozy, z czysto praktycznego punktu widzenia, należy również pochwalić za wyjątkowo dobrą organizację – choć wyjazdy są z pewnością intensywne, wszystko odbywa się na czas i wydaje się idealnie zaplanowane. Fundusz podjął również próbę poradzenia sobie z koniecznością odwołania znacznej liczby obozów z powodu pandemii, podobnie jak szkoły, przechodząc na zajęcia online. Choć oczywiście nie zastąpi to doświadczeń nabytych podczas fizycznego przebywania wraz z innymi stypendystami, warto docenić starania, które zaowocowały również bardzo ciekawymi zajęciami. Ponadto Fundusz postanowił zagwarantować nam dodatkowe atrakcje w postaci tematycznych tutoriali odbywających się w małych grupach.

Forma tutorialu nie jest jednak czymś nowym w Funduszu. Jedną z największych zalet bycia stypendystą, obok wyjazdów, jest możliwość brania udziału w programie Pierwszy Tutor. Polega on na współpracy stypendystów ze osobami należącymi do Collegium Invisible – równie ciekawej organizacji, przeznaczonej dla studentów i naukowców. Jeśli interesujecie się studiami na Oxbridge, nazwa „tutorial” w kontekście akademickim z pewnością nie jest wam obca – to forma nauczania jeden na jeden lub odbywająca się w małych grupach. Program Pierwszy Tutor gwarantuje indywidualne zajęcia z naukowcami lub studentami jednych z najlepszych uniwersytetów w Polsce i na świecie; dzięki temu nauka jest dopasowana pod ucznia i jego zainteresowania, otrzymuje on bezpośredni feedback do swojej pracy, co bardzo pomaga w rozwoju. Choć mam świadomość, że nie dla każdego indywidualny tok nauki jest idealny, dla mnie jest to najkorzystniejszy sposób nauczania i coś, czego zdecydowanie brakuje mi szkole. Tutoriale zazwyczaj odbywają się poprzez Skype’a, jednak jest możliwość spotkania się ze swoim tutorem osobiście – za koszty podróży płaci Fundusz.

Choć artykuł ten może brzmieć nazbyt entuzjastycznie, a wręcz sekciarsko, gwarantuję, że jeśli znajdziecie się w gronie stypendystów Funduszu, zrozumiecie mój zachwyt. Dla mnie uczestnictwo w zajęciach nauczyło mnie nie tylko wiele o filologii klasycznej czy muzeologii – nauczyło mnie też ogromnie dużo o samej sobie. Było to niezwykle kształtujące, wręcz formatywne doświadczenie dla mojego rozwoju intelektualnego, i sądzę, że moje odczucia nie są odosobnione. Jeśli chcecie przekonać się o tym, że Fundusz naprawdę wychowuje osoby, które mają wyraźny wpływ na intelektualne życie Polski świata, wystarczy spojrzeć na listę jego absolwentów, wśród których znajdziecie takie osoby jak Adam Bodnar, Adrian Zandberg, Jan Klata czy Jacek Dehnel. Zresztą, niektórzy słynni absolwenci XIII są też absolwentami Funduszu [np. Olga Lenczewska].

Fundusz, podobnie jak Trzynastka, nie jest jednak dla każdego. Kluczowe w Funduszu nie są bowiem osiągnięcia akademickie, olimpiady czy konkursy – wyznacznikiem i cechą wspólną dla stypendystów jest raczej wspomniana już ciekawość, głód wiedzy i prawdziwa pasja, prawdziwa miłość dla swojej dziedziny bądź dziedzin.

Dlaczego akurat trzynastkowicze powinni aplikować do Funduszu? Przede wszystkim dlatego, że daje on zupełnie inne spojrzenie na naukę. Po niecałych pięciu latach w Szesnastce-Trzynastce byłam zupełnie oszołomiona, widząc, jak stypendyści podchodzą do nauki – uczą się wszystkiego, co ich fascynuje, zaciekawia, jest dla nich ważne, co ich porusza, a wiedza nie jest mierzona miarą przydatności. Być może wy też czasem macie w Trzynastce takie drobne momenty, iskierki akademickiej radości – kiedy rozgryziecie trudny problem naukowy, kiedy dostrzeżecie coś, co zupełnie zmienia zadanie, kiedy zauważycie szersze znaczenie, drugie dno, większy sens. Uczestniczenie w zajęciach Funduszu można przyrównać tylko do tego, gdyby te drobne momenty rozszerzyć na całe doby i zanurzać się w nich jak w basenie.

Rekrutacja stypendystów na następny rok szkolny trwa do 30. czerwca. Aplikować mogą uczniowie podstawówek i liceów [ci, którzy piszą w tym roku maturę, niestety już nie są objęci rekrutacją]. By dołączyć do tej wyjątkowej społeczności, wystarczy uzupełnić formularz na stronie Funduszu, a następnie napisać coś w rodzaju personal statement [krótki tekst opisujący wasze zainteresowania, sukcesy i wyjaśniający, dlaczego akurat wy możecie skorzystać na uczestnictwie w Funduszu]. Przed aplikacją trzeba jednak zastanowić się, czemu właściwie chcecie stać się częścią Funduszu – ponieważ jeśli ma to pełnić jedynie funkcją kolejnej pozycji na liście Waszych osiągnięć, nie jest to dobry powód. Dobrym powodem mogą być już wspomniana miłość do przedmiotu, ciekawość i chęć poszerzenia wiedzy na poziomie daleko wykraczającym poza mury szkoły – i o tym właśnie najlepiej napisać w swoim podaniu.

Mam nadzieję, że ten nieco zatrważająco entuzjastyczny i bardzo osobisty artykuł zachęcił choć część z Was do podjęcia tego wyzwania. Jeśli ktokolwiek z Was, czytelników, chciał dowiedzieć się czegoś więcej o byciu stypendystą i niezwykłych doświadczeniach, jakie to gwarantuje, zawsze możecie napisać do mnie, zarówno na profil na Zdzisia, jak i w prywatnej wiadomości [choć ostrzegam, że mogę opowiedzieć raczej o humanistycznej stronie Funduszu].

Funduszem zachwycała się dla Was

Helena Burdzińska

szczegółowe informacje dla zainteresowanych:

link do strony Funduszu: https://fundusz.org/

link do formularza dla aplikantów: https://baza.fundusz.org/rejestracja/

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.